Psychoterapia dzieci i młodzieży to metody i techniki pomagania, które służą wspomaganiu zdrowego rozwoju dziecka i zdrowej relacji rodzice-dzieci. Specjalista pomaga rodzicom zrozumieć przyczyny problemu dziecka przez zrozumienie samego siebie. Pracuje z rodzicami nad wprowadzeniem takich zmian w swoim myśleniu i postępowaniu, które sprzyjają pozytywnym zmianom dziecka, utrwalanym podczas jego osobistej pracy z psychologiem.

Nastolatka na pierwsze spotkanie, czyli konsultację, umawia zwykle mama lub tata. Choć od 13 roku życia, mając ograniczoną zdolność do czynności prawnych, nastolatek mógłby zapisać się sam — to w praktyce większość poradni wymaga zgody rodziców. Wiele ośrodków zaprasza na konsultację najpierw rodzica, niektórzy pierwsze spotkanie odbywają z dzieckiem i rodzicami. Ten początkowy etap ma na celu dobór najlepszej formy pomocy — czy to będzie terapia indywidualna, czy terapia rodzinna, czy udział w grupie. Czasem zdarza się też, że konsultant zaproponuje rodzicom terapię pary (jeśli uzna, że kłopoty dziecka są spowodowane trudnościami w związku rodziców) albo połączenie dwóch form pomocy.

Jeżeli terapeuta zaleci terapię rodzinną, to będzie w niej uczestniczyła cała rodzina — przynajmniej początkowo. Jeśli natomiast będzie pracować z samym nastolatkiem, to zwykle będzie zapraszał co jakiś czas rodziców na sesję lub na jej fragment. Taki sposób pracy zaleca amerykański terapeuta młodzieży Neil Ribner. W praktyce większość terapeutów od czasu do czasu prosi rodziców o przyjście na spotkanie. Zwykle odbywa się ono w obecności dziecka, aby uniknąć sytuacji, w której mogłoby się ono obawiać, że terapeuta buduje jakiś rodzaj koalicji z rodzicami.

Na jakie kłopoty można przy tym natrafić? Pierwszy często spotykany problem to konflikt motywacji. To znaczy — rodzice przyprowadzają młodego człowieka i zgłaszają listę życzeń, np. żeby dziecko było im bardziej posłuszne, wyjęło kolczyki z nosa, zaczęło przynosić same piątki i grzecznie odzywało się do nauczycieli, i żeby jeszcze chodziło co tydzień do kościoła. (Nie, nie żartuję — przykłady są autentyczne.) Można wtedy mieć ochotę z lekkim przekąsem zapytać: „To czym z tej listy mam się zająć najpierw?”. Tymczasem w rozmowie z pacjentem okazuje się, że czuje się osamotniony, trudno mu się porozumieć z rówieśnikami i o tym chciałby rozmawiać. Albo że w ogóle nie chce terapii.

Ile trwa terapia nastolatka? To zależy, ale na pewno jedno czy dwa spotkania nie wystarczą. Trudniej jest taką terapię zaplanować w czasie, bo dla młodego człowieka 10 czy 15 spotkań to wieczność. Dlatego często proponuje mu się na początek np. 3 spotkania, po których może zdecydować, czy chce się umówić na kilka kolejnych. A jeśli konieczna jest dłuższa praca, to raczej to będzie paręnaście sesji, niż np. 2 lata.

Źródło: www. notatkiterapeutyczne.pl

 

 

Zapraszamy do kontaktu:

cfrlubin@gmail.com

tel. 511 833 628